| Jako, że zostaliśmy użytkownikami hangaru postanowiliśmy wybudować ciepły kąt na nadchodzące zimowe miesiące. Budowa została oczywiście przeprowadzona własnymi środkami, przy pomocy mniej lub bardziej wykwalifikowanej siły roboczej. Prace trwały od 8 do 12 grudnia 2005 r. |
| 
| Na początek Jacek z Mariuszem wzorem Jessy’ego Jamesa postanowili „ciąć metal i krzesać iskry”. Nic nie zostało spalone. Albo mamy szczęście albo chłopaki jednak coś potrafią :)) |
| Tak wygląda nasz kantorek „przed”. Nie dość, że sami musimy te klocki złożyć, to najpierw musimy je pociąć ... a może lepszy będzie namiot ?? | 
|
| 
| Tam, gdzie stoi fotel będzie nasz kantorek. Kantówka „w pionie” wyznacza narożnik ... |
| Pierwszy fragment ściany stoi. |  |
 | Mariusz jak zwykle z ołówkiem w ręku. Co to znaczy dusza artysty ... jak czegoś nie zmaluje, będzie chory ;) |
| Mariusz trzyma ścianę, Marcin narożnik. Jeśli Jacek pospieszy się z przykręcaniem jest szansa, że to będzie stało :) |  |
 | Mamy już większą część ściany i może za chwilę będą drzwi. |
| Jeszcze tylko coś przyciąć ... |  |
 | ... i ustawić się do zdjęcia. Niestety nie ma na nim wszystkich, którzy przyczynili się do powstania kantorka. Wszystkim gorąco dziękujemy. |